Joanna Pyka

Czy można zabrać śpiwór na kajaki?

Wybierasz się w żeglarski rejs albo na spływ kajakowy i zastanawiasz się, w czym spać? Kwestia śpiwora w terenie jest bardzo istotna, szczególnie nad wodą, gdzie noce bywają naprawdę chłodne. Bez dwóch zdań najlepszą ochronę przed zimnem zapewnić może śpiwór z naturalnym wypełnieniem puchowym. I tu pojawia się problem – wielu miłośników turystyki jest przekonanych, że branie śpiwora puchowego na kajaki mija się z celem. Skąd taka opinia i jak jest naprawdę? Wyjaśniamy!

Czego dowiesz się z tego wpisu?

  • Czy śpiwór puchowy nie zniszczy się na kajakach?
  • Dlaczego śpiwory puchowe są ciepłe?
  • Jak zabezpieczyć śpiwór puchowy przed zmoknięciem?

W skrócie

Śpiwór z wypełnieniem naturalnym, zarówno kaczym, jak i gęsim, bez trudu poradzi sobie z warunkami panującymi na spływie czy wyprawie kajakowej. Możesz go zabrać na Mazury, na Pojezierze Wielkopolskie, ale i na Alaskę, co udowodniła Kamila Kielar. Żeby uniknąć przemoczenia i zapewnić sobie komfortowy sen, możesz zastosować rozwiązanie hybrydowe: na śpiwór puchowy nałożyć lekki produkt z wypełnieniem syntetycznym.

Czy można zabrać śpiwór na kajaki?

Na to pytanie odpowiemy od razu bez zbędnych ceregieli: można! Bo i dlaczego nie? Najlepszym dowodem na to, że śpiwór puchowy to niezastąpiony towarzysz spływów kajakowych, są wyprawy podróżniczki Kamili Kielar.

Co Ty masz na myśli, kiedy mówisz o kajaku? Jeden, dwa, może trzy dni na rzece, z noclegami na miłych wysepkach lub suchym bezpiecznym brzegu? No cóż, Kamila w tych kwestiach jest maksymalistką. Przykładowo w czasie wyprawy w poszukiwaniu niedźwiedzi-duchów (białej odmiany baribala, żyjącej wyłącznie w jednym miejscu na świecie – u wybrzeży Kolumbii Brytyjskiej) przepłynęła ponad 500 kilometrów. Kajakiem morskim. Po północnych rubieżach Pacyfiku. A należy dodać, że w lasach deszczowych Kanady i Alaski klimat przypomina ten podzwrotnikowy. Kiedy deszcz nie leje się z nieba, wilgoć dosłownie wisi w powietrzu. Tyle, że przy tym jest po prostu zimno.

Z dumą podkreślamy, że na swoje wypady Kamila zabiera śpiwór puchowy Pajaka.

Śpiwór puchowy nad wodą – w czym tkwi problem?

Pytanie, czy śpiwór puchowy przetrwa wypad na kajaki czy żagle, to pokłosie mitu, że produkty z wypełnieniem puchowym trudno wysuszyć. Owszem, puch naturalny jest silnie higroskopijny, co przy nieumiejętnym użytkowaniu może stanowić pewien problem. Nasiąknięty wodą puch traci loft – a tym samym właściwości grzewcze. Rzecz w tym, że tak naprawdę to nie puch ogrzewa Cię, kiedy śpisz w śpiworze. Robi to nieruchome powietrze, znajdujące się pomiędzy maleńkimi puszkami, wypełniającymi produkt. Pełni ono funkcję izolatora, zatrzymując konwekcję ciepła emitowanego przez ludzkie ciało. Gdy puch zmoknie i straci sprężystość, nie „łapie” już powietrza. Jednak ten proces jest czasowy i łatwo go odwrócić: susząc śpiwór. Wysychając, puch odzyskuje loft i pomiędzy puszkami znów może się gromadzić powietrze.

Jest jeszcze jedna kwestia: jak zwykle lepiej zapobiegać, niż leczyć. I to również wcale nie jest takie trudne!

Jak zabezpieczyć śpiwór przed przemoczeniem?

Aby śpiwór puchowy dobrze działał i mógł swobodnie i szybko wysychać, nie może być stworzony z wodoodpornego materiału. Szokujące? Może, ale właśnie tak to działa: śpiwory, które podobnie jak kurtki przeciwdeszczowe mają zewnętrzną membranę, rzeczywiście nie są narażone na przemoczenie pod wpływem warunków atmosferycznych – za to dosłownie przesiąkają parującym z człowieka potem. Takie rozwiązanie sprawdzi się na krótkim i naprawdę “mokrym” wyjeździe. Jednak na dłuższą metę spanie w takim pancernym śpiworze byłoby niekomfortowe, a jego wysuszenie w warunkach polowych graniczyłoby z cudem. To wysoka oddychalność śpiwora sprawia, że schnie on właściwie na Tobie!

Wychodzi więc na to, że gdziekolwiek śpisz, najgroźniejsza dla komfortowego snu jest wilgoć, którą sam nieświadomie produkujesz. A im zimniej i bardziej wilgotno na zewnątrz, tym gorzej wpłynie na Ciebie przemoczenie śpiwora. Warto pamiętać, że od wody – a biwakowanie podczas spływu wymaga rozbicia namiotu czy rozwieszenia hamaku w jej pobliżu – jak to się popularnie mówi: „ciągnie”. Innymi słowy, wilgotne, chłodne powietrze może znacznie obniżyć komfort snu. Dlatego na żagle, kajak czy rafting, tak samo jak do jaskiń albo w rejony lodowcowe, polecamy jeden prosty sposób: nałożenie na ciepły śpiwór puchowy najprostszego, cieniutkiego syntetyka, który przesuwa punkt rosy, a więc nie dopuszcza do skraplania wody w ocieplinie naturalnej.

Właśnie taką hybrydę stworzyliśmy dla Kamili Kielar, gdy wyruszała na białe niedźwiedzie. Do jej Radicala dopinany jest lekki syntetyk. To rozwiązanie prawie nic nie waży, zajmuje niewiele miejsca w ekwipunku, a działa bez zarzutu, zapewniając długą, komfortowo przespaną noc.

O sposobach zabezpieczania śpiworów przed przeoczeniem pisaliśmy nieco więcej o tym w osobnym artykule: Jak chronić śpiwór puchowy przed zmoknięciem w czasie nocowania w plenerze?

Suszenie śpiwora puchowego

Na wyprawie, żeby wysuszyć dobrze skonstruowany śpiwór puchowy, musisz tylko wejść na jakieś 20 minut do środka. To powinno wystarczyć, żeby wilgoć odparowała z ociepliny i dało się dalej korzystać z produktu. Jednak po każdej wyprawie, zarówno tej stosunkowo suchej, jak i tej całkiem mokrej, śpiwór należałoby jeszcze raz porządnie wysuszyć i przewietrzyć.

Widziałeś tasiemki w śpiworach Pajaka? To nie widzimisię projektantów, ale specjalne pętelki, które ułatwią Ci to zadanie. Wieszanie śpiwora za specjalne tasiemki pozwoli Ci uniknąć szkodliwych dla produktu zagnieceń i umożliwi suszenie w najbezpieczniejszej dla niego pozycji. Jeszcze jedno: susz śpiwór w ciepłym, przewiewnym miejscu, na przykład w salonie. Ciemna i wilgotna łazienka odpada, podobnie jak mocno nasłonecznione miejsce!

Możesz wierzyć lub nie, ale śpiwory puchowe Pajaksport naprawdę dobrze radzą sobie w kajakarskich warunkach. Jeśli nie ufasz naszym ekspertom od puchu, po prostu sprawdź sam i przekonaj się, jak dobrze mieć na biwaku ciepły śpiwór!