Nordic walking zimą - Jak się ubrać, żeby się rozgrzać, a nie przegrzać?
Nordic walking zimą potrafi dać świetny trening… albo szybkie zniechęcenie. Wszystko zależy od ubioru. W marszu z kijami ciało pracuje intensywnie, pot pojawia się szybko, a wiatr tylko czeka, żeby ten pot zamienić w chłód. Dlatego największym błędem nie jest za cienka kurtka, tylko źle zbudowany system warstw. Poniżej pokazujemy, jak ubrać się na nordic walking zimą przy +5, 0 i –10 °C oraz jak wykorzystać konkretne rozwiązania PAJAK, żeby pomagały w ruchu, a nie go sabotowały.
TL;DR – jak nie zepsuć zimowego treningu?
· Wychodź lekko zmarznięty, nie „na gotowo ciepło”.
· Warstwy wygrywają z jedną grubą kurtką.
· Zawsze miej plan na postój: czapka, łapawice, szybkie docieplenie.
Nordic walking zimą to nie spacer
To nie jest zwykły marsz. Pracują ręce, barki i tułów, więc organizm produkuje więcej ciepła niż przy normalnym chodzeniu. Do tego trening trwa często godzinę lub dwie, co oznacza długą ekspozycję na wiatr, wilgoć i momenty zatrzymania: łyk wody, poprawienie rękawic, krótki postój.
Klasyczny błąd brzmi: jest zima, więc biorę najgrubszą kurtkę. Efekt jest przewidywalny. Najpierw się przegrzewasz, potem robisz postój i nagle robi się zimno, bo mokre warstwy oddają ciepło szybciej. Komfort znika, trening kończy się wcześniej.
Przed wyjściem warto sprawdzić trzy rzeczy: temperaturę, wiatr (często gorszy niż sam mróz) i wilgoć. Do tego teren – las chroni, otwarta przestrzeń nie wybacza. Zasada jest prosta: jeśli na starcie jest idealnie ciepło, po 15–20 minutach będzie za gorąco.
Szybkie scenariusze: sytuacja → rozwiązanie
+5 °C, sucho, lekki wiatr
Postaw na techniczną bazę i lekką osłonę przed wiatrem. Puchówka powinna pełnić rolę regulatora, a nie głównej warstwy. Sprawdza się tu Phantom – lekka kurtka puchowa, którą łatwo rozpiąć albo zdjąć, gdy tempo rośnie, i równie szybko założyć na krótki postój. Na głowę cienka czapka Woolly, którą łatwo zdjąć i schować.
0 °C, śnieg, wiatr
Baza, cienka bluza i puchówka jako zapas ciepła. W tym scenariuszu liczy się kompresyjność i szybkie dogrzanie. Phantom dobrze działa schowany w plecaku i zakładany tylko wtedy, gdy wiatr zaczyna „wyciągać” ciepło. Na dłonie cienkie rękawiczki do kijów, a w kieszeni łapawice Cloud Mittens – tylko na postój.
–5 do –10 °C, otwarty teren
Warstwy i ochrona przed wiatrem. Kurtka puchowa nie musi być cały czas na Tobie – ważne, żeby dało się ją założyć bez wychładzania. Przy spokojniejszym tempie sens ma Eskimo, która lepiej odcina przewiew, ale nadal nie wymusza noszenia „na stałe”. Punktowe docieplenie, jak Ghost Mini Skirt, szybko poprawia komfort bioder i ud.
System warstw – baza, docieplenie, osłona
Warstwa bazowa – kontrola potu
Warstwa przy skórze ma jedno zadanie: odprowadzić wilgoć. Najlepiej sprawdza się syntetyk lub merino, raczej dopasowane. Bawełna chłonie pot i długo schnie – zimą to prosta droga do wychłodzenia.
Warstwa docieplająca – lekka puchówka zamiast grubego polaru
To warstwa do regulacji temperatury: na start, na wiatr, na postój. Puch ma sens, bo daje dużo ciepła przy niskiej masie.
Warto znać dwa pojęcia:
· cuin – sprężystość puchu; im wyższa, tym więcej izolacji przy tej samej masie,
· DWR – impregnacja tkaniny, która ogranicza chłonięcie wilgoci.
Lekka kurtka puchowa, taka jak Phantom, mieści się w małym plecaku i pozwala szybko odzyskać komfort bez dokładania „kilogramów ciepła”.
Jeśli szukasz modelu bardziej uniwersalnego, który sprawdzi się także poza treningiem, Levity – bez kaptura – dobrze pracuje w ruchu i nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu.
[karuzela Levity Men, Levity Women, Phantom Men, Eskimo]
Warstwa zewnętrzna – wiatr ważniejszy niż grubość
W nordic walking zimą to wiatr najczęściej robi największą różnicę. Odcięcie przewiewu potrafi poprawić komfort bardziej niż dokładanie kolejnej warstwy izolacji. W suchy dzień puchówka z DWR może pełnić rolę warstwy zewnętrznej. Przy silnym wietrze i spokojniejszym tempie lepiej sprawdza się Eskimo, która skuteczniej chroni przed wychłodzeniem.
Głowa, dłonie, stopy – małe rzeczy, duża różnica
· Na głowie liczy się regulacja – Woolly sprawdza się, bo łatwo ją zdjąć, gdy robi się za ciepło.
· Dłonie potrzebują systemu: cienkie rękawiczki do pracy z kijami i zapasowe łapawice.
· Na stopach unikaj ścisku – zbyt grube skarpety w ciasnym bucie pogarszają krążenie.
Plecak i drobiazgi
Na krótsze wyjścia wystarczy torba biodrowa. Na dłuższe – mały plecak, np. XC2, w którym łatwo sięgnąć po kurtkę czy rękawice bez długiego grzebania. Warto dorzucić Sit Buddy na krótki postój i butelkę z szerokim wlewem, wygodną zimą.
Najczęstsze błędy
· Jedna gruba kurtka bez możliwości regulacji.
· Bawełna przy skórze.
· Brak zapasowych rękawic.
· Zbyt grube skarpety w ciasnym bucie.
· Brak warstwy „na postój”.
Ubiór na nordic walking zimą – prosta strategia
To nie wyścig na największą kurtkę, tylko balans między ruchem a izolacją. Gdy rozumiesz, jak działają warstwy, wiatr i pot, zimowy trening przestaje być walką, a staje się regularną rutyną. Puchowe kurtki, czapki i lekkie docieplenie PAJAK są projektowane właśnie po to, żeby nordic walking zimą był komfortowy – w mieście i w lesie.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jak się ubrać na nordic walking zimą przy –5 °C?
Systemowo. Baza odprowadzająca wilgoć, warstwa robocza do ruchu i puchówka jako zapas ciepła.
Czy puch nie jest za ciepły do marszu z kijami?
Nie, jeśli traktujesz go jako narzędzie do regulacji, a nie warstwę noszoną cały czas. Phantom czy Levity najlepiej działają jako szybkie docieplenie na start, postój albo przy wychładzającym wietrze.
Co zrobić, żeby nie marznąć na postojach?
Miej „pakiet postojowy” pod ręką: puchówka, czapka Woolly i łapawice Mittens. Założone na kilka minut pozwalają odzyskać komfort bez wychładzania organizmu.
Dlaczego marzną dłonie, mimo że reszta ciała jest OK?
Organizm chroni korpus i ogranicza krążenie w końcówkach. Jeśli dogrzejesz tułów (np. puchówką) i uda, dłonie często same „odżywają”. Dlatego zapasowe łapawice są ważniejsze niż „najgrubsze rękawiczki do kijów”.